TRZY DNI NA WYSPIE

Wszyscy tam byli lub będą. Większość jest teraz. Dla mnie to jednak podróż w czasie. Wyjazd do jednego z najbardziej spatynowanych miejsc na ziemi. Do domu pachnącego naftaliną, omszałych budowli i piszczących zawiasów. Wycieczka do miejsca gdzie czuć jeszcze zapach maszyn parowych.

 

Mazurek

 

Czytaj więcej

SHOOTING BRAKE

Niezbyt pogodny dzień lipca. Kolejna godzina na drodze. Twarde zawieszenie daje się odczuć w plecach. Jadę za rozłożystą kierownicą. Zakręt za zakrętem ciężka maszyna, bulgocząc basowo, toczy się przed siebie. Ma niemały zapas momentu obrotowego. Mam porównanie. Bywałem tu. Składałem się już w te łuki na wielu motocyklach, większość była zwrotniejsza, ale ten niewiele im ustępuje. To te charakterystyczne ostre winkle. Byłyby wielką przyjemnością gdyby nie bruzdy, jakimi są poorane. Dziura na dziurze i łata na łacie. Zakręty niedaleko Svidnik. Jadę od strony Koszyc. Wracam do Polski.

Czytaj więcej

12,5 TONY SYMPATII

Trzęsły jak epilepsja, hałasowały jak trąby jerychońskie i toczyły się jak woły, ale nic nie jest w stanie zastąpić ich uroku.

 

Jelcz 043 powstał na podstawie licencji podpisanej z Czechosłowacką Skodą w 1958 roku. Skomunikował powojenną Polskę i na dziesięciolecia wpisał się w krajobraz miast i wsi ludowej ojczyzny. Na swoje czasy był doskonałym połączeniem funkcjonalności z niezawodnością.

Czytaj więcej